Dom w Ramionach Ojca
Manifest Wspólnoty

 

Każdy bowiem dom jest przez kogoś zbudowany, a Tym, który zbudował wszystko, jest Bóg. (Hbr 3, 4)

Z Miłości, przez Miłość i ze względu na Miłość.
Jesteśmy powołani do Wspólnoty.
DOM jest naszą Wspólnotą, która została powołana do bycia w Kościele, dla Kościoła. Pragniemy budować jedność w Ciele Chrystusa. Rozpoznając czas w jakim żyjemy, chcemy włączyć się w misję, którą teraz Duch Święty ma dla Kościoła.
Chcemy realizować to powołanie przez miłość, którą Duch Święty wlewa w nasze serca (Rz 5, 5). Jedność „staje się” w działaniu, więc naszą troską otaczamy relacje: z Jedynym Bogiem i z braćmi.
Naszą misją jest odkrywanie i życie w naszej prawdziwej tożsamości. Jesteśmy Synami Bożymi (Mt 5,9; Rz 8,14; Ga 3,26).
Mamy jednego Ojca więc jesteśmy braćmi i siostrami we wspólnocie. Tworzymy rodzinę Bożą.
Pragniemy, żeby każdy odkrył i przyjął, że jest Synem Boga i dziedzicem (Rz 8,19). Chcemy pomagać ludziom odkryć ich tożsamość i powołanie oraz znaleźć miejsce w Ciele Chrystusa. Jesteśmy tymi, którzy marzą o tym, żeby mieć udział w przebudzeniu. Odpowiadając na to, co Duch Święty robi w Kościele, chcemy przygotowywać Oblubienicę na powrót Oblubieńca.

Dom - Filary

1. Adoracja (intymność)

Całym sobą przyjmuję miłość, którą Bóg pierwszy mnie obdarza. Zawsze chcę trwać w pewności, że miłość Boża nigdy mnie nie opuści, a przymierze pokoju, które On ze mną zawarł, nigdy się nie zachwieje; że tylko On nadaje sens, moc i radość mojemu życiu (J 4, 19; Iz 54,10). Chcę ciągle napełniać się Jego Obecnością, przyjmować Jego miłość, zachowywać Jego słowa i pozwalać Bogu, żeby mnie budował i scalał.

W odpowiedzi na Jego miłość - decyduję się kochać Go całym sercem, duszą, całym sobą i całym swoim życiem (Łk 1, 27), być z Nim w relacji i wchodzić w coraz głębszą intymność z Nim. Adorując Go chcę stawać się coraz bardziej podobny do Niego (2 Kor 3, 18). On jest Źródłem, z którego chcę czerpać, miejscem mojego odpoczynku i motorem mojego działania (J 6, J 15). On mieszka we mnie a ja w Nim odnajduję swój dom (Ef 2, 19-22). Pielęgnuję tę intymną relację z Ojcem, to ukryte miejsce, w którym spotykam się z Panem.

To jest fundament, na którym chcę budować. Najważniejsze decyzje podejmuję z Nim. On widzi każde moje zmaganie, bitwę i każde zwycięstwo. Daje mi najlepsze rzeczy. W odpowiedzi chcę spędzać z Nim czas i słuchać głosu Taty. Wypowiadam też wojnę niewierze we mnie i decyduję się na post jako styl życia. Uczę się tego od Maryi, która jest Arką Przymierza. Ona reprezentuje zarówno Izrael jak i Kościół i uczy mnie aktywnej odpowiedzi na wezwanie Ducha.

2. Uwielbienie

Razem z moimi braćmi i siostrami chcę trwać w Jego Obecności. On nie potrzebuje naszego uwielbienia, ale chce czcicieli, chce nas! Byśmy uwielbiali Go w Duchu i prawdzie - a wtedy On sam, w atmosferze Swej chwały, przemienia nas, uwalnia, uzdrawia.

Stawiam Go ponad moje problemy i radości. Daję siebie jako ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz rozumnej służby Bożej. Wyśpiewujemy Słowo, które przemienia umysł. Chcę być coraz wrażliwszy na Jego poruszenia. Na to, co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe (Rz 12, 1-2). On poszerza przestrzeń mojego serca i przemienia atmosferę wokół mnie. To przedsmak Nieba, poszerzanie granic Bożego Królestwa.

3. Budowanie wspólnoty Przymierza

Nie mogę miłować Boga, którego nie widzę, jeśli nie kocham brata i siostry, z którymi stykam się na co dzień (1J 4, 20; Rz 13, 10). Chcę, współtworzyć wspólnotę Przymierza. Pierwszym przejawem mojej miłości jest moja obecność (Hbr 10, 25) w małej grupie i na spotkaniach wspólnoty. Jest to wyraz mojego pragnienia budowania Ciała Chrystusa. Beze mnie Ciało cierpi (doświadcza) brak (1 Kor 12), dlatego decyduję się na przekraczanie siebie, budowanie relacji. Podejmuję ryzyko zaufania i pozwalam, by druga osoba dotknęła mojego życia. Decyduję się wybierać miłość, a nie lęk. Sam Bóg uzdalnia mnie do tego i Dom jest też dla mnie miejscem uzdrowienia. Bóg mieszka między nami (Ef 2, 19-22). Chcę honorować zobowiązanie Przymierza, które istnieje między nami i decyduję się akceptować tak jak Bóg mnie akceptuje (Rz 15, 7), przyjmować, bo Bóg przyjął (Rz 14, 1.3).

W Domu uczę się, jak znajdować Boga w drugim człowieku. Przyznaję mu prawo do człowieczeństwa, błędów i niedoskonałości. Decyduję się szybko przebaczać (Ef 4, 26; Mt 5,25; Mt 18, 21-22). Ze względu na miłość decyduję się na upomnienie braterskie, gdy widzę grzech brata (Mt 18, 15-17). Proszę o wytrwałą miłość, bo ona zakrywa wiele grzechów (1P 4, 8), a Pan sam poszerza moje serce (Flp 2, 4). Decyduję się nie tylko słuchać, ale też naśladować Jezusa w miłości ( J 13, 17; J 15, 13-14). Chcę więcej (magis).

4. Misyjny wymiar Domu

Bóg nie zna granic, Jego Dom jest otwarty i Jego Miłości wystarczy dla wszystkich. Chcę być szafarzem Jego łaski (1 Kor 4, 1; 1 P 4, 10) i rozsiewać Jego Miłość dookoła (2 Kor 2, 14-16). Nie daję ze swego, ale z Jego, a Jego Miłości nie zabraknie. Oddaję wszystko Panu, zapraszam Go do każdego dzieła ewangelizacyjnego, nie mając po ludzku sprecyzowanego planu daję Mu przestrzeń i wierzę, że nasz Pan zajmie się wszystkim, zatroszczy się o każdy szczegół. Moim świadectwem jest moje życie.

Jako Dom jesteśmy powołani do tego by budzić, rozpalać ogień w ludziach, pomagać odkrywać ich tożsamość i ich wyposażać. Nasze bycie blisko z Panem przemienia innych i dzieje się to z miejsca odpoczynku.
Jesteśmy jak ognisko, z którego iskry idą do nowych miejsc, aż wszystko zapłonie ogniem dla Pana (Łk 12, 49). Życie umacnia się, gdy jest przekazywane (1 Kor 9, 16).


***
Ojciec może odnowić nasze życie i naszą wspólnotę i zaskakuje nas swoją kreatywnością. Wiemy, że forma, bukłaki, starzeją się. Zawsze chcemy wracać do istoty i dbać by wino nie rozlało się (Łk 5, 37-38).  On nas powołał i zaczął w nas dobre dzieło, proces budowy trwa i On sam go dokończy (Za 4,6b).

 

Sierpień 2017