canada goose jas canada goose sale replica oakley sunglasses buy office 2013 key buy Windows 10 Professional Key mmkey.net

UZDROWIENIA

W 2009 roku, w sumie trochę przypadkowo, wykryto u mnie w lewej nerce torbiel. Była to dość dziwna torbiel - wykazywała pewne cechy, które mogły świadczyć o tym, że mamy do czynienia z nowotworem. Zdania wśród lekarzy były podzielone - zarówno jeśli chodzi o określenie co to takiego jest, jak i co z tym zrobić - część zalecała operację, część pozostawienie i obserwację. Wybrałem tę drugą opcję i przez lata, co kilka miesięcy chodziłem na badania USG lub tomografię. Torbiel w nerce ciągle była, miała ok 5 cm średnicy, a lekarze nadal nie byli pewni czy to nowotwór czy nie. I tak sobie z tym żyłem...
Sprawa była cały czas omadlana - najpierw w rodzinie, potem chodziłem na Msze z modlitwą o uzdrowienie, a po jakimś czasie, gdy po wizycie Marii Vadii w Warszawie byliśmy zachęceni do modlitwy za siebie nawzajem z nałożeniem rąk, pomodliła się także za mnie koleżanka ze wspólnoty i w imię Jezusa ogłosiła uzdrowienie. Ja te wszystkie modlitwy chętnie "przyjmowałem", choć było to bez szczególnej wiary, ani nawet mocnego pragnienia uzdrowienia, bardziej na zasadzie "niech się pomodlą, na pewno nie zaszkodzi"...
Jesień 2013. Przyszedł czas na kolejną kontrolę. Lekarz najpierw zapoznał się z całą historią badań, potem podszedł do mnie, wziął w rękę głowicę urządzenia od USG i rozpoczął badanie. Badał i badał, patrzył w monitor, aż w pewnym momencie spojrzał na mnie i spytał: "- A Pan to w jakimś sanktuarium był?" Ja szerokie oczy: "- ...no byłem, ale o co chodzi?" Okazało się, że nie mógł torbieli nigdzie znaleźć... W tym momencie kompletnie zmieniła mi się perspektywa. A więc uzdrowienie może być realne!! Pamiętam, że się wzruszyłem :) W międzyczasie lekarz przestawił maszynę od USG na jakiś inny tryb działania i rozpoczął poszukiwania od nowa. I znalazł! Torbiel gdzieś tam jednak cały czas była. Ale co się okazało - wymiar ok 2 cm..., o połowę mniejsza niż na początku. Jednak tego dnia najważniejsze zmieniło się we mnie. Wychodziłem z gabinetu z wiarą, że mogę zostać uzdrowiony i przede wszystkim - bardzo chciałem zostać uzdrowiony! 
Żeby za bardzo nie przedłużać: kolejne badanie z 15.10.2014 stwierdza całkowity zanik torbieli! :))
Lekarz powiedział, że nie wie co się stało - że teoretycznie mogła się wchłonąć, ale prawdopodobieństwo tego jest mniejsze niż 1%, a być może był jakiś uraz, który to spowodował. Dla mnie to w sumie już nieistotne. Fakty są takie, że miałem torbiel (nowotwór?), a nie mam. Nerka jest zdrowa! Chwała Panu!! :) Dla niedowiarków załączam skany badań z 26.10.2009 i 15.10.2014.
 
 
PIOTREK

Dokładnie tydzień temu byłam na spotkaniu w Warszawie, gdzie doświadczyłam działania ogromnej mocy Bożej.
Mam na imię Agnieszka, jestem mężatką i matką trójki dzieci (Adam-pół roku, Franek-2 lata i Ola-12 lat).
Już od początku modlitwy czułam wielkie poruszenie i ciepło wewnątrz, ale niestety Adaś, z którym byłam, zaczął marudzić. Próbowałam razem z nim dalej modlić się, ale było trudno i pojawiła się nagle myśl aby go nakarmić. Nakarmiłam go i szybko zasnął. Rozpoczynała się modlitwa o uzdrowienie. Stanęłam do niej, bo przyjechałam z ogromnym bólem w lewej pachwinie promieniującym aż do stopy. Od ostatniego porodu bolało mnie prawie codziennie. Miałam problem z poruszaniem się, noszeniem na ręku dzieci, utykałam. Czasami z płaczem wracałam ze spaceru, tak bolało. Prawie codziennie sięgałam po tabletki przeciwbólowe.
Ktoś stał za mną i zapytał czy może się nade mną pomodlić. Bardzo chciałam. Zaczęłam się bardzo żarliwie modlić z podniesionymi rękoma, moje ciało zaczęło kołysać się, drżeć i czułam ogromne ciepło. Coraz trudniej było się utrzymać na nogach, aż w końcu znalazłam się na ziemi. Nigdy nie doznałam niczego podobnego, cały czas byłam świadoma, czułam się jak podłączona do słupa wysokiego napięcia, bo prąd przeszywał całe moje ciało, od stóp aż po czubek głowy, w brzuchu i klatce piersiowej aż mnie zasysało. Nie mogłam się ruszyć. Ale było mi dobrze, nie czułam lęku. Cały czas wracały mi na myśl słowa niedzielnej Ewangelii o Marcie i Marii. Pragnęłam aby było więcej we mnie tej Marii, która troszczy się tylko o jedno, ale o najważniejsze.
Leżałam bardzo długo a Pan Bóg działał, działał. Kiedy wstałam nie odczuwałam żadnego bólu a moje serce zalała fala ogromnego dziękczynienia i zapragnęłam uklęknąć przed Tabernakulum.

Modliliśmy się też nad Adasiem o uzdrowienie jego skóry, dręczonej alergią, zapaleniem, swędzeniem.
PAN JEZUS przyszedł też z uzdrowieniem do Adasia. Jest niesamowita poprawa. Wcześniej jego skóra była szorstka jak skorupa, sucha, łuszcząca się, zaczerwieniona i zarysowana od ciągłego drapania. Bardzo go swędziało. Serce mi pękało, że tak cierpi.
A teraz ... jego skóra jest piękna, miejscami to taka głaciutka, mięciutka, taka Nowa skórka, taka jak po urodzeniu. Znacznie mniej się drapie.

Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale to co się wydarzyło w moim życiu jest takim wielkim cudem, że chciałam się tym podzielić. Robię to po raz pierwszy, bo ciągle albo coś mnie jakoś powstrzymuje albo brakuje mi odwagi by dać świadectwo o tym jakie wielkie rzeczy On dla mnie uczynił. A przecież moi synowie są takim wielkim cudem, ogromnym darem i odpowiedzią na pragnienie macierzyństwa po 10 latach starań. Teraz wiem, że dla Niego nie ma nic niemożliwego i odpowie na nasze pragnienia, które zgodne są z Jego wolą w swoim czasie.
Dziękuję Bogu, że postawił na mojej drodze ludzi, którzy powiedzieli mi o Tobie, że przez Twoje ręce On mnie i mojego synka uzdrowił. Niech będzie Bóg uwielbiony!

AGNIESZKA

Po endoskopii lekarz stwierdził, że mój migdał jest powiększony o wiele za dużo jak na mój wiek (33 lata), że to może być zmiana nowotworowa, bo w tym wieku o ile nie zaniknął w ogóle to na pewno nie powinien mi rosnąć i być tak duży. Napisał skierowanie do Kajetan, czyli najlepszej placówki laryngologicznej w Polsce specjalizującej się w tego typu zabiegach. Po weryfikacji badań zostałam zakwalifikowana do operacji.
W między czasie odbyły się 2 modlitwy za moje gardło, z czego jedna jest bardzo ważna do podkreślenia - koleżanka poprosiła, by Jezus nie zabrał tylko zmiany na migdałku, ale by usunął cały migdałek, bo dla niego to prosta sprawa, a dzięki temu nie będzie potrzeba operacji. Mocno mnie wtedy zdziwiły te słowa i dlatego je zapamiętałam - że można być aż takim bezpośrednim w określaniu o co prosimy Pana.
Gdy zostałam już przyjęta na oddział w przededniu operacji zdecydowano się wykonać jeszcze raz badanie kamerką, by chirurg wiedział od której strony ma usunąć migdał. Długo trwało badanie i zaniepokojona lekarka wróciła do biurka, by obejrzeć zdjęcia z USG. Po czym ogłosiła, że ma problem i musi szybko odwoływać operację, bo w moim wypadku nie ma czego wycinać. Gdy mocno zaskoczona zaczęłam się tłumaczyć pokazując zdjęcia, że przecież migdałek był to lekarka odpowiedziała, że ona nie stwierdza na podstawie przedstawionych badań, że migdałka nie było tylko stwierdza, że na chwilę obecną go nie ma! Podkreśliła jeden ważny fakt, że gdybym miała go już wcześniej usuniętego to na ścianie przełyku byłaby blizna, a u mnie jest gładka ściana jakby go nigdy tam nie było! :-)
CHWAŁA PANU!
Załączam wyniki badania endoskopowego
.
OLGA
 
 

 
Od wielu lat odczuwałam po ciężkiej pracy lub po długim okresie przebywania w jednej pozycji bóle kręgosłupa. Bolał mnie odcinek lędźwiowy.
W styczniu córka zabrała mnie na uwielbienie Back Home Warsaw do kościoła Andrzeja Boboli.
Podczas modlitwy przyprowadziła do mnie chłopaka i dziewczynę, którzy zaproponowali, że mogą się nade mną wstawienniczo pomodlić.
Byłam lekko zestresowana i zszokowana, bo nigdy wcześniej nie miałam styczności z taką formą modlitwy. Jak młodzi ludzie ode mnie odeszli byłam zdziwiona, że ból kręgosłupa ustąpił. Od tego czasu upłynęły już dwa miesiące, a ja nie wiem co to jest ból kręgosłupa.
Chwała Panu!
GRAŻYNA

Na początku ciąży okazało się, że mam na jajniku torbiel. Była cztery razy większa niż nasze Dziecko. Lekarz powiedział, że torbiel może się zmniejszyć, ale trzeba mieć ją pod kontrolą – jeśli się nie wchłonie, trzeba będzie leżeć.
Niedługo potem byliśmy z Mężem na Back Home Warsaw. Tym razem Pan Bóg chciał przychodzić pod jeszcze inną formą – w ramach modlitwy wstawienniczej. To taki moment, kiedy mocno czuje się jego Miłość. I spokój. Bo przecież w obliczu takiej Miłości nic nie może nam zagrażać – nawet jeśli jest kilka razy większe od nas.
Na kolejnym USG oczywiście okazało się, że nie ma śladu po jakiejkolwiek torbieli. Dzieciątko machało do nas rączkami. Lekarz tylko potwierdził nasz spokój. I ten spokój trwa w nas do dziś – bo skoro Bóg kocha nieskończenie mnie i Życie, które jest we mnie, to co może być większe od podwójnej nieskończoności?
KASIA

Od dłuższego czasu nadużywałem alkoholu. Jednocześnie miałem problemy w mojej relacji małżeńskiej. Pare miesięcy temu osoba ze wspólnoty DOM przeprowadziła mnie przez modlitwę uwolnienia wg modelu Neal'a Lozano. Od tamtego momentu nie wypiłem grama alkoholu a relacje z moją żoną zmieniły się diametralnie.
ŁUKASZ

PAN JEZUS UZDRAWIA NA LITWIE (NAGRANIE)
Świadectwo Almy, Vita, Kristina i Edity.
Kowno, 15.04.2016

PAN JEZUS UZDRAWIA W NIDZICY (NAGRANIE)
‪Posługa wspólnoty DOM
Nidzica 27.05.2016‬